Wakacje i nowe postanowienia !
Cześć wszystkim!
Nie spodziewałam się, że jeszcze coś tutaj napiszę, jednak jest jedna osoba, która dała mi światło.
( I serdecznie ci dziękuję ) ✋
Więc od kilku dni spędzam wakacje nad jeziorem w wynajmowanym domku. I z racji tego, że nie lubię Długich przerw od koni, postanowiłam umówić się na jazdę do pobliskiej stajni✨!
Już gdy przyjechałam byłam zdziwiona, ponieważ sama stajnia znajdowała się w lesie!
( I była tam tona końskich szlaków terenowych 🥰)
Przyjechaliśmy 30 minut wcześniej, więc ze spokojem zdążyłam ubrać konia 🙂.
Był to piękny 18- letni ( jasno gniady ) wałach średniego wzrostu. I przyznam wam że ( miedzy innymi przez jego plamkę na pysku) odrazu przypadł mi do gustu 😌.
Był tylko jeden minus, ten jakże spokojny konik był konikiem do pchania. 🥲. I jako że bardzo żadko jeżdżę na takich koniach, na początku było mi bardzo trudno na nim jechać.
Zapomniał wspomnieć, że miał na imię Pico.
I akurat tego dnia obchodził 18 urodziny🥳. Sto lat koniku!
Nie wspomnę już, że w tej stajni zupełnie inaczej uczą dosiadu.
Jednak po Długosz próbach udało mi się nawet na nim kilka razy zagalopować. 🌝
No i nie licząc jednej małej wpadki wszystko było okej 🙇.
To też było dla mnie nowe doświadczenie, nowa czysta kartka . Zmiana, której potrzebowałam.
( Po powrocie z plaży wstawię filmiki, tym razem na prawdę 🙂)
Lilka

Ja akurat mam taką sytuację, że na początku mojej jeździeckiej przygody jeździłam na samych koniach do pchania i gdy w końcu miałam je opanowane w prawie 100%, to nagle – bum! – i w nowej stajni dostałam "nerwusa", haha :'D A właśnie potem już trafiałam na same takie konie, których pchać nie trzeba było, aż w końcu ostatnio znowu dostałam takiego konia do pchania. Ojj, to było dla mnie wyzwanie po tak długim czasie :')
OdpowiedzUsuńPozdrawiam :D
Ja szczerze miałam nikłą nadzieję, że całe moje jeździectwo będę jeździła na koniach do przodu 🥲
OdpowiedzUsuń